W żadnym wypadku nie zawoźcie mnie do szpitala w Olkuszu
Gdybym zachorował, to w żadnym wypadku nie zawoźcie mnie do szpitala w Olkuszu!
Niestety, takie zdanie wypowiada bardzo wielu mieszkańców ziemi olkuskiej. Dlaczego? Powszechnie wiadomo, że służba zdrowia boryka się z problemami w całej Polsce, ale w Olkuszu sięgnęła dna. Nasuwa się pytanie, czy wpływ na fatalną sytuację w naszym szpitalu ma zły stan służby zdrowia w Polsce, czy nasze lokalne uwarunkowania?
Pewne jest, że cały kraj boryka się z trudnościami panującymi w służbie zdrowia, dotyczy to również naszego szpitala. Jednak w tej beznadziejnej sytuacji ościenne szpitale powiatowe nie są zagrożone likwidacją, zaś nasz, olkuski tak. Ponownie pytam, dlaczego?
Najprościej powiedzieć, że początku problemów finansowych należy szukać w latach 90 ubiegłego wieku. Że przysłowiowym gwoździem do trumny będzie egzekucja uczciwie zarobionych pieniędzy przez pracowników olkuskiego ZOZ. Tym sposobem próbuje nam się wmówić, że wszyscy wokół są winni, tylko nie ci, co sprawują realną władzę. Dlaczego osoby odpowiedzialne za szpital powiatowy nie potrafią nazwać rzeczy po imieniu? Dlaczego nie uderzą się w pierś i nie powiedzą nawaliliśmy. Starosta publicznie wypowiada się, że Powiat jest jedynie organem założycielskim i nie ma wpływu na bieżącą sytuację, mającą miejsce w szpitalu, przyznaje jednak, że w przypadku jego likwidacji Powiat odpowiada za długi szpitala. W całej tej sytuacji nie rozumiem jednej, wydaje mi się, istotnej rzeczy. Powiat, a więc Starosta, jako organ założycielski powołał do funkcjonowania olkuski ZOZ. Zdaję sobie sprawę, że w obecnych uwarunkowaniach prawnych, Starosta nie ma bezpośredniego wpływu na funkcjonowanie szpitala, ale jako organ założycielski powinien wykazywać większe zainteresowanie podmiotem powołanym przez siebie. Wszak odpowiada budżetem za likwidację, czyli wszystkie zobowiązania olkuskiego szpitala. Jak w przypadku ewentualnej likwidacji szpitala będzie wyglądał zadłużony do granic możliwości budżet powiatowy? Kolejne bankructwo?
Cóż, pewnie gdyby Starosta olkuski został dopiero co wybrany w ostatnich wyborach samorządowych, mógłby powiedzieć, że te zaniedbania odziedziczył po starym Zarządzie. Niestety, nie ma takiego komfortu, bo Pan Konarski funkcjonuje w samorządzie na stanowisku Starosty, licząc rocznikowo, już pięć lat. Co w tym okresie zrobił dla olkuskiego szpitala? Ja zapamiętałem jedną, bardzo mocno nagłośnioną akcję - akcję zakupu tomografu komputerowego dla naszego szpitala. Akcję chwalebną. Wielu z nas, olkuszan podjęło ten temat, wielu czynnie zaangażowało się w pracę nad tym projektem, a jeszcze więcej wrzuciło w spontanicznym odruchu do skarbonek, których w Olkuszu było sporo, pewną kwotę pieniędzy. Po co? Pamiętam jak dziś słowa Starosty, że zakup tomografu komputerowego pozwoli naszemu szpitalowi stać się bardziej konkurencyjnym w okolicy, że z tego tytułu pozyskamy znacznie więcej środków na funkcjonowanie szpitala, że nie będziemy musieli udawać się na kosztowne badania do ościennych szpitali. W tym momencie przychodzi mi do głowy kolejna myśl. Wielu z nas, w tym ja, wrzucając do tych skarbonek pieniądze, wierzyliśmy, że zakup tomografu będzie przez wiele lat służył nam wszystkim. Byliśmy zapewniani, że będziemy z niego korzystać w ramach publicznej, czyli bezpłatnej opieki zdrowotnej, a w niedługim czasie może się okazać, że za badania trzeba będzie płacić. Wprawdzie jest to czarny scenariusz wydarzeń, lecz niestety bardzo prawdopodobny. Przecież w przypadku likwidacji szpitala (oby do tego nie doszło!) i jego prywatyzacji, opierając się o znane sposoby prywatyzowania w naszym kraju, a także i na naszym olkuskim podwórku, śmiem twierdzić, że tomograf komputerowy najzwyczajniej w świecie, za ułamek wartości przejdzie w posiadanie prywatnego podmiotu. Nie wiem, jak wy Szanowni Czytelnicy, ale ja czuję się oszukany! Po raz kolejny okazało się, że dla zdobycia poklasku wśród potencjalnego elektoratu da się sprzedać każdy pomysł, byle był odpowiednio nagłośniony. Wreszcie, dlaczego Starosta mający realny wpływ na obsadę stanowiska dyrektora olkuskiego szpitala, nie powołał osoby kompetentnej do podjęcia zdecydowanych i odpowiednich kroków zmierzających do poprawy sytuacji finansowej szpitala? Tu potrzeba menagera znającego problematykę służby zdrowia, a także i zagadnień ekonomicznych. Tu potrzeba osoby mającej wystarczająco dużo charyzmy i uporu do wprowadzenia słusznych decyzji. Tu potrzeba osoby, która za cel postawi sobie wyprowadzenie szpitala z beznadziejnej sytuacji. Wreszcie tu potrzeba osoby, która potrafi stworzyć z personelem medycznym zgrany i efektywny zespół. Jak jest, każdy kto interesuje się tym problemem doskonale widzi.
Czy w ostatnich latach szpitalem kierowali odpowiedni ludzie? Można na ten temat polemizować, ale wyniki finansowe oraz rotacja wśród kadry szpitala mówią same za siebie. Bo, czy normalnym jest, że wielu bardzo dobrych lekarzy w bardzo krótkim okresie czasu odeszło z olkuskiego szpitala? Czy normalnym jest, że wiele dobrze przygotowanych pielęgniarek z wieloletnim doświadczeniem odchodzi z olkuskiego szpitala? Tylko w ubiegłym roku zwolniło się ok. 40 pielęgniarek. W tym, już wiadomo, że w najbliższych tygodniach odejdzie też znaczna liczba personelu medycznego. Osobiście nie dziwię się temu zjawisku. Wysokość wynagrodzenia, jakie pobiera personel medyczny jest skandalicznie niska. Widziałem zestawienie wynagrodzeń służby zdrowia w woj. małopolskim. Okazuje się, że pracownicy olkuskiego szpitala znajdują się poza rankingiem. Ich wynagrodzenie wg tego zestawienia jest krytycznie niskie. Dla mnie jest to niezbity dowód, że na dzień dzisiejszy jest to jedyna strona mająca realny wpływ na to, co się dzieje z naszym szpitalem, której zależy na utrzymaniu i szpitala, i miejsc pracy. Chylę czoła przed większością z tych ludzi, ponieważ to oni, kosztem swojego wynagrodzenia, a to znaczy ich standardu życia, w mojej ocenie nie pozwalają na to, aby szpital został zamknięty. Przecież gdyby pojawiły się wnioski komornicze o egzekucję należnych wynagrodzeń, nasz szpital już dawno zostałby zlikwidowany, co zresztą sam Starosta powiedział w ubiegłym tygodniu. Zatem dla mnie niezrozumiały jest wątek, w którym insynuuje się, że do likwidacji szpitala najwięcej może się przyczynić jego załoga. To dzięki determinacji personelu medycznego ten szpital jeszcze funkcjonuje! Ponownie pytam, dlaczego jest przyzwolenie na taką sytuację? Dla mnie jest to niezrozumiałe. Mogę snuć swoje przypuszczenia, mogę domyślać się pewnych rzeczy, w zasadzie mogę zgodzić się z tym, o czym cały Olkusz mówi od wielu już lat na temat olkuskiego szpitala. Tym bardziej jest dla mnie niezrozumiałe, dlaczego Starosta przygląda się sytuacji panującej w olkuskim ZOZ i nie wyciąga żadnych słusznych wniosków.
Ponownie przytoczę tu jego wypowiedź z ubiegłotygodniowego Przeglądu Olkuskiego, w której stwierdził, że problemy szpitala nawarstwiają się od wielu lat. Dlaczego zatem, skoro sprawuje realną władzę od wielu lat nie zażądał wprowadzenia radykalnych reform w szpitalu? Jestem pewien, że wprowadzenie słusznych decyzji w zarządzaniu szpitalem kilka lat temu, wpłynęłoby na uzdrowienie całej sytuacji. Mamy na to wiele przykładów pozytywnie zrestrukturyzowanych szpitali w Polsce, które widmo bankructwa mają za sobą. Co bardzo ważne, w wielu przypadkach nie są to specjalistyczne kliniki, lecz szpitale w porównywalnych do naszego powiatach, jak choćby w ościennym Jaworznie i Chrzanowie. Szpital w Jaworznie na dzień dzisiejszy jest jednym z najlepiej wyposażonych szpitali w naszym regionie, jest placówką systematycznie modernizowaną i wyposażaną w nowoczesny sprzęt medyczny (np. supernowoczesny tomograf komputerowy o wartości 4,6 mln zł). W tym szpitalu uruchamiane są nowe oddziały. Kosztem wielomilionowych nakładów rozpoczęte są nowe inwestycje (nowoczesny blok operacyjny za 11 milionów złotych). Drugi przykład, szpital w Chrzanowie posiada status Szpitala Akredytowanego, należy do Krajowej i Regionalnej Sieci Szpitali Promujących Zdrowie oraz kilku innych organizacji branżowych. W ubiegłym roku uruchomiono tu nowy oddział psychiatryczny. Także w ubiegłym roku placówka została wyposażona w nowoczesny sprzęt medyczny. I co najważniejsze, ten szpital nie posiada żadnego zadłużenia.
W powyżej wymienionych szpitalach, inwestycje są realizowane ze środków europejskich, ale w dużym, o ile nie większym stopniu, także ze środków powiatowych. Tam dało się wypracować wręcz modelowy przykład odpowiedzialności samorządowców za powierzone im zaufanie. Tymczasem u nas obowiązuje metoda jakoś to będzie.Myślę, że Starosta z radością powitał propozycję kilku radnych, którzy zwrócili się z apelem, z którego niemal wynikało, abyśmy zrobili zrzutkę na ratowanie szpitala. W innej sytuacji może byłby to i dobry pomysł na ratowanie publicznego zakładu opieki zdrowotnej. Ale jak ma się to do sytuacji, w której, ten sam Starosta, tworzy stanowisko specjalnego pracownika Zarządu, które w całej kadencji będzie nas kosztować kilkaset tysięcy, mówi się, że nawet ponad pół miliona złotych. Jestem pewien, że innych absurdalnych przykładów wydatkowania publicznych pieniędzy można by znaleźć o wiele więcej. Nie wiem jak wy Szanowni Czytelnicy, ale ja nie dam się ponownie oszukać! Niektórzy z Państwa mogą odebrać ten artykuł jako moją prywatną wendetę przeciwko olkuskiemu Staroście. Nic bardziej mylnego, nie mam żadnego powodu, aby atakować Leszka Konarskiego. Jednak skoro nasz szpital jest szpitalem powiatowym, to dla mnie logicznym jest, że w pierwszej kolejności winnego należy szukać w strukturach właścicielskich, a to znaczy w Starostwie Powiatowym. Gdyby to był szpital wojewódzki, oskarżałbym wojewodę, gdyby to był szpital gminny (chociaż takie nie istnieją) oskarżałbym burmistrza. Tymczasem winnego szuka się w wielu miejscach, ja zaś uważam, że należy szukać go w budynku przy ul. A. Mickiewicza.
Na koniec postawię kilka pytań. Dlaczego prywatne zakłady opieki zdrowotnej są dochodowe, a publiczne nie? Czy w czyimś interesie jest, aby olkuski szpital był także prywatny? Zatem, może zrobimy jeszcze jedną zrzutkę, może na rezonans magnetyczny? Cóż, samorządowców mamy takich, jakich wybraliśmy. Syn Kazimierza Marcinkiewicza miał na taką sytuację odpowiednie określenie, cieniasy, cienie, jakoś tak
W zaistniałej sytuacji nie pozostaje mi więc nic innego, jak życzyć Państwu i sobie dużo zdrowia!
Paweł Piasny
PS. Pozostaję do dyspozycji: 0602 157 980, piast@adres.pl
